Archive for the ‘O smaku’ Category
Wiele dzieci, czy nawet dorosłych ludzi jedzenie uważa za obowiązek, a przecież to prawdziwa przyjemność. Jedzenie może być ucztą dla zmysłów, i to nie tylko, gdy są to słodycze. We własnych domach wielu rodziców nie uczy dzieci poznawanie nowych smaków, próbowania nowych potraw, warzyw, owoców. W związku z tym, wiele dzieci unika pełnowartościowego jedzenia. Aby jednak zachęcić dzieci do jedzenia, warto włączyć je do przygotowywania posiłków. Warto zabrać je na zakupy, aby z nami wybrały najładniejsze warzywa, owoce, mięso i inne produkty. Będąc już w kuchni, dobrze jest pozwolić dziecku na uczestniczenie w obieraniu, krojeniu, mieszaniu itp. Oczywiści na miarę jego wieku i możliwości. Podczas przygotowywania posiłków, możemy zachęcać dziecko do próbowania surowych jarzyn, być może w takiej atmosferze smak niektórych surowców, a później potraw, okaże się dla niego atrakcyjniejszy. Należy także zwracać uwagę na sposób podawania posiłków. Nawet zwykła kanapka, ale ładnie wykończona, szybciej znajdzie chętnego na jej zjedzenie.
Dziko rosnąca herbata chińska występuje w Chinach i Japonii. Są to krzewy osiągające wysokość dziewięciu metrów. Jak można się domyślić z nazwy łacińskiej, blisko spokrewniona z tą rośliną jest kamelia japońska, piękny ozdobny krzew o ciemnozielonych błyszczących liściach i uroczych kwiatach koloru różowego, białego lub czerwonego. Ciekawe, że po chińsku kamelia ta nazywa się cha hua, czyli „kwiat herbaty”. Pierwszy transport chińskiej herbaty został przywieziony do Europy przez Holendrów w roku 1610. Wyobraźmy sobie, że zostaliśmy zaproszeni na herbatę przez chińską rodzinę. Pan domu, siedzi naprzeciw tacy z kuchenką i czajniczkiem, który ma zaledwie kilka centymetrów wysokości. Zasypuje go herbatą i zalewa wodą. Po zaparzeniu herbaty, gospodarz przelewa napar do niewielkiego dzbanka, z którego najpierw napełnia wyższe, walcowate kubeczki o średnicy trzech centymetrów, zwane zapachowymi. Dopiero z nich wlewa herbatę w czarki służące do picia. Ostrożnie ujmujemy czarki za sam brzeżek (nie mają uszek i są gorące), podnosimy do ust i próbujemy napoju. „Jakie to dobre!”
Potrawy kuchni staropolskiej nam, Polakom, smakują często najbardziej. Jest to związane z wielowiekową tradycją, z zakodowanymi w naszych genach przyzwyczajeniami oraz z tym, że kuchnia ta jest po prostu smaczna. Budzi ona jednak kontrowersje dietetyków w związku z tym, że jest ciężko strawna a także, dlatego, że potrawy tej kuchni zawierają spore ilości tłuszczu, zwłaszcza niezdrowych kwasów nasyconych.
W dawnych czasach jadano obficie oraz tłusto i nie szkodziło to naszym przodkom w takiej mierze jak obecnie, ponieważ prowadzili Oni bardziej aktywny tryb życia i ich organizmy miały przez to szybszy metabolizm. Niemniej jednak potrawy kuchni staropolskiej, czy według oryginalnych przepisów czy też w swej uwspółcześnionej, mniej tłustej wersji są niezwykle smaczne i aromatyczne. Lubimy potrawy z czerwonego mięsa, pieczenie, potrawki, kotlety, a także przeróżne zupy. Lubimy ziemniaki, kasze i chleb jako dodatki do głównych dań. Nadal także, na naszych stołach pojawiają się napoje, w tym alkoholowe mające korzenie w dawnych czasach, tj. zsiadłe mleko, maślanka, nalewki czy miody pitne.